Forma IDEALNA, czy forma OPTYMALNA?

„Optymalny” – najlepszy z możliwych w jakichś warunkach.

Tak, chyba to słowo najlepiej charakteryzuje to, co chcę Wam przekazać za pomocą swoich postów i artykułów.
Moi klienci po zakończeniu współpracy nie wyglądają jak gwiazdy fitnessu 🙂 Nie chudną też w tempie błyskawicznym i to też podkreślam na początku każdej współpracy.

Jako osoba, która wypruwała sobie niegdyś flaki dążąc do nierealnego ideału, wiem wiele na temat tego, jak wygląda życie „po redukcji” i utrzymania ciała marzeń i uważam, że lekcja, którą wyniosłam z tej historii bardzo ukształtowała mnie jako dietetyka i trenera.

OPTYMALNY – to najlepszy z możliwych w jakichś warunkach, tak mówi encyklopedia.
Ja dążę do tego, żeby moi klienci (i Wy również, którzy „mnie” czytacie) potrafili znaleźć przy mojej pomocy swoją FORMĘ OPTYMALNĄ. Znając definicję, nietrudno jest odnieść ją do codziennego życia 🙂

OPTYMALNY to najlepszy.

W „JAKICHŚ WARUNKACH” oznacza codzienność. Codzienne życie. Rytm czuwania i snu, codzienne obowiązki, pasje, czas wolny.
Nie każdy z nas to maszyna do rzeźbienia. Mało kto jest sobie w stanie pozwolić na codzienne treningi i pilnowanie godzin posiłków. Owszem, są osoby, które są na tyle zdeterminowane, jednak ja… odradzam takie rozwiązania 😉 Czy jestem leniwa? Czy promuję lenistwo i obżarstwo i narażam się na atak w łeb kamiennym dekalogiem?
NIE. Jestem po prostu realistką. I wiem, ile najczęściej kosztuje uzyskanie ponadprzeciętnej formy sportowej – nadludzki wysiłek. Nie każdy rozumie, że aby utrzymać wypracowaną podczas ostrej redukcji sylwetkę (mowa o naprawdę niskich poziomach %bf i pomijam aspekt genetyki – zdarzają się ciała, którym metabolizm pozwala na utrzymanie formy z łatwością) trzeba utrzymywać ciało w CIĄGŁYM DEFICYCIE KALORYCZNYM.

OPTYMALNY nie jest „łatwy”. Często o wiele łatwiej przychodzi kręcenie do końca życia godzin cardio i codzienne treningi z zegarkiem w ręku, niż AKCEPTACJA siebie 🙂

OPTYMALNY nie jest „gorszy” od „idealnego”. Daje jednak więcej swobody, szczęścia i jest bardziej liberalny. Jest wymagający, ale to zdecydowanie „good cop”.
Forma optymalna idzie w parze z dietą optymalną. Każdy z nas ma swoje indywidualne preferencje, a rama pojęcia „zdrowy” jest na tyle duża, że pozwala na manewry. Optymalną może stać się dieta wegańska, paleo, high carb czy IF, jeśli tylko będzie dawała nam dobre samopoczucie, szczupłą sylwetkę i raczyła podniebienie.

FORMA OPTYMALNA to taka forma, która pozwala nam na swobodne funkcjonowanie w życiu codziennym. Wygląda dobrze i zachwyca, ale szanuje nie tylko relacje międzyludzkie, inne pasje i czas wolny, ale także zdrowie naszego organizmu.

be-the-best-version-of-you

Najnowsze wpisy

Kategorie

Okuniewska Marta Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *