Vaginal weightlifting w kontekście wzmacniania mięśni dna miednicy

Jakiś czas temu, w kontekście ciekawostki, wrzuciłam na fanpage link do artykułu o fitness celebrytce Kim Anami, znanej z dyscypliny określonej przez autorkę mianem „vaginal kung – fu”. Jej osoba przypomniała mi się przy okazji opowieści znajomych, którzy podczas urlopu w Tajlandii udali się na popularne ping-pong show – czyli semi – erotyczny występ kobiet, które przy użyciu mięśni dna miednicy zdmuchują świeczki, wyszywają napisy i strzelają z pochwy piłeczkami. Pozwolę sobie wstrzymać się od opinii na temat tego typu rozrywek, bo to już temat na inny artykuł, związany raczej z łamaniem praw człowieka i kwestiami etycznymi, których nie chciałabym poruszać na blogu, bądź co bądź, związanym z fitnessem. Po odsunięciu emocji zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak silne mięśnie dna miednicy muszą mieć te kobiety, skoro są w stanie wykonać tego typu „sztuczki”… Takim sposobem jak bumerang wrócił do mnie temat celebrytki podnoszącej pochwą przedmioty od siatki pomarańczy począwszy, skończywszy na kawałkach… skały czy desce surfingowej!

Trochę prostej anatomii

O mięśniach dna miednicy już pisałam, ale podam tu kilka informacji w celu zbudowania bazy do zrozumienia tego artykułu. Dno miednicy można sobie wyobrazić jako reklamówkę z zakupami. Zakupy symbolizują tu trzewia, czyli wszystko to, co zawiera jama brzuszna. Mięśnie te mają charakter przepony i zgodnie z nazwą, stanowią dno miednicy, w której zawartość brzucha spoczywa tak jak zakupy na dnie siatki. Porównanie to dobrze obrazuje jedną kwestię – gdy zakupy są zbyt ciężkie, reklamówka rozciąga swoje dno, bo jest w pewnym stopniu elastyczna. Tak jest też w przypadku dna miednicy – jest przystosowane do dźwigania, ale ma swoje ograniczenia, zupełnie tak jak reklamówka. Nie jest znany konkretny punkt krytyczny jej wytrzymałości na ciężar, a przynajmniej nie dotarłam do takich badań, na pewno jednak istnieje, w przypadku każdej kobiety mając wartość indywidualną.

Mięśnie zbudowane są z włókien, które dzielimy na szybkokurczliwe i wolnokurczliwe. Dno miednicy to mięśnie poprzecznie prążkowane, tak jak bicepsy, pośladki czy mięśnie ud. Każdy z tych mięśni ma nieco inny charakter, jeśli rozpatrujemy udział poszczególnych włókien mięśniowych. Oczywiście występuje tu również różnica osobnicza, ale posiadają one pewne ramy, które pozwalają zaliczyć te mięśnie do konkretnych kategorii. Przykładowo: mięśnie dna miednicy to w około 70 % włókna wolnokurczliwe, przystosowane do długotrwałej pracy (głównie kontrola pęcherza moczowego), a w 30 % włókna szybkokurczliwe, czyli włókna przystosowane do krótkiego skurczu, szybciej męczące się niż te pierwszego typu. Analizując tę budowę widzimy, że dno miednicy jest przystosowane do długotrwałej pracy o niskiej intensywności, tak jak np. mięsień płaszczkowaty łydki – łydki również wykonują ogromną pracę w ciągu dnia, stanowiąc w zasadzie pierwsze ogniwo podczas chodu.

Tak jak łydki, mięśnie dna miednicy również można i należy ćwiczyć, poprawiając takie parametry jak siłę, wytrzymałość czy siłę reaktywną (połączenie siły i szybkości skurczu), można również doprowadzić do hipertrofii tej grupy mięśni (czyli do przyrostu tkanki mięśniowej!), natomiast należy mieć na uwadze charakter ich budowy, a co za tym idzie – dopasować trening do ich potrzeb. Mięśnie o przewadze włókien wolnokurczliwych (jak dno miednicy, mięsień płaszczkowaty łydki czy biceps – do 65% włókien wolnokurczliwych) wymagają pracy z mniejszym ciężarem i większej ilości powtórzeń.

źródło: deansomerset.com

Wróćmy do Kim Anami – ekspertki od związków damsko – męskich oraz „coacha seksu”. Oczywiście, mięśnie dna miednicy mają istotne znaczenie jeśli chodzi o jakość współżycia, są mięśniami poprzecznie – prążkowanymi i oczywiście, że można je ćwiczyć, jak również je budować i poprawiać ich masę, jaki jednak jest sens wieszania sobie w kroku deski surfingowej, jeśli najlepszą metodą wzmacniania tych mięśni jest praca w większym zakresie powtórzeń i z mniejszym ciężarem? Żeby wzmocnić mięśnie, należy pozwolić się im nie tylko kurczyć, ale także rozluźniać i o ile siła jest komponentem, którzy w kontekście zdrowia dna miednicy również można ćwiczyć, należy raczej skupić się na jej wytrzymałości, ponieważ dla ich efektywnej pracy niezbędne jest pozwolenie na utrzymanie przez nie pewnego stałego napięcia spoczynkowego.

W treningu dna miednicy stosuje się pracę nad następującymi komponentami:

  • siła i wytrzymałość – bodziec obciążający trwa dłuższy czas (obciążenie 30 – 50 % skurczu maksymalnego) – naistotniejszy komponent w kontekście funkcjonalności!
  • szybkość i siła – jak największa siła w jak najkrótszym czasie (skurcz 100%)
  • siła masymalna (1 powtórzenie, 1 RM, skurcz o sile 100%)

Dla satysfakcjonującego pożycia seksualnego nie trzeba pracować nad siłą maksymalną mięśni dna miednicy. Trening siły maksymalnej można natomiast wykorzystać do tego, żeby zrobić partnerowi krzywdę podczas stosunku seksualnego, a chyba żadna z Was nie chciałaby, aby ten po seksie wylądował w szpitalu, albo by miał problem z włożeniem członka do pochwy…

 

Od nieumiejętnego treningu a także od nadmiernego obciążenia stresem, może dojść do hipertonii mięśni dna miednicy, czyli nadmiernego ich napięcia. Z dnem miednicy, jak z całym układem mięśniowym, związana jest też powięź, która reaguje nadmiernym napięciem na stres, również ten pochodzący z życia codziennego. Zgodnie z zasadą warstwowości, napięta powięź napina znajdujące się pod nią mięśnie, a nadmiernie napięte mięśnie dna miednicy skutecznie mogą utrudnić życie seksualne, zamiast je poprawić, bo prowadzą do nadmiernego obkurczenia ścian pochwy i problemów z wprowadzeniem do niej członka oraz bólu podczas stosunku.

 

„Jade eggs” Gwyneth Paltrow

Metodę na wzmacnianie dna miednicy w formie nefrytowych jajek o różnej wielkości i masie propagowała swojego czasu Gwyneth Paltrow. Takie jajo umieszcza się w pochwie, a trening polega na zapobieganiu wypadnięciu go na zewnątrz. Zostało to bardzo skrytykowane przez większość specjalistów, chociaż zdania były podzielone. Tej metodzie zarzucano niehigieniczność, ponieważ w mikropory kamienia łatwo mogą dostać się zanieczyszczenia, które w ciepłym i wilgotnym środowisku pochwy mogą wywołać szok toksyczny.

Inną, dyskusyjną, kwestią jest również to, czy dno miednicy jest w stanie pracować w pełnym napięciu przez długi okres czasu. Obrońcy jadeitowych jajek podpierali się natomiast tradycją chińską, według której w taki sposób królowe przygotowywały się do ars amandi ze swoimi monarchami. Marketingowo ten patent spisuje się świetnie – jest tu i szczypta ekologii (jajka wykonane z nefrytu, opakowane i przechowywane w jedwabnych sakiewkach) i odrobina mistycyzmu (medycyna chińska działa na kobiety jak nic innego), jak również stereotypu (Azjatki w kulturze porno 

uznawane są przez mężczyzn za „intymnie ciasne”, choć nie potwierdzają tego żadne badania). Wracając do samej budowy mięśni składających się na dno miednicy, nie są to mięśnie stworzone do utrzymywania stałego, silnego napięcia, silnego na tyle, by utrzymać w pochwie nefrytowe jajko, bo do tego niezbędny jest permanentny skurcz. 

Żeby to lepiej zobrazować – czy na siłowniach widać mężczyzn trenujących biceps izometrycznym napięciem trwającym, załóżmy, 40 minut? Z jakiegoś powodu nie, prawda? Taki mięsień w końcu straciłby swoją siłę, byłby wyczerpany. To samo dzieje się z dnem miednicy podczas takich praktyk.

Stożki dopochwowe

Nieco podobną zasadę wykorzystano przy konstrukcji stożków dopochwowych. W odróżnieniu od jadeitowych jajek, wykonane są z silikonu medycznego i opracowane są przez lekarzy. Są standaryzowane przez URPL, mają znak bezpieczeństwa CE i dokładną instrukcję stosowania. Każde narzędzie tego typu, czy to kulki gejszy, kulki i piłeczki dopochwowe należy pod tym kątem sprawdzić i przede wszystkim, nie podejmować terapii samodzielnie, bez konsultacji z uroginekologiem czy fizjoterapeutą mięśni dna miednicy.

 

Trening mięśni dna miednicy

Żeby wzmocnić mięśnie dna miednicy wcale nie trzeba podnosić pochwą deski surfingowej ani wkładać do środka obciążników. Często wystarczy nabyć nieco więcej świadomości na temat tej grupy mięśni i nauczyć się ją prawidłowo aktywować. Coraz więcej jest warsztatów, kursów i zajęć zorganizowanych poruszających się w obrębie pilatesu i jogi, na których instruktorki uczą wizualizacji i angażowania dna miednicy do prawidłowej pracy. Warto najpierw nabyć swiadomość pracy tej części naszego ciała, potem zająć się pracą nad ich wytrzymałością. Trening siły maksymalnej niekoniecznie musi skutkować zwiększeniem doznań seksualnych, a czasem może po prostu zaszkodzić. Aby wzmacniać mięsień należy nie tylko nauczyć się go kurczyć, ale także rozluźniać. W przypadku mięśni dna miednicy jest to o tyle istotne, że pełnią one niezwykle istotną rolę. Wystarczający może okazać się trening oparty o 15 – 30 powtórzeń, w trakcie każdego z nich utrzymujemy napięcie na około 50% przez około 10 sekund. Można w ten sposób ćwiczyć codziennie i jest to sposób najbezpieczniejszy, niewymagający dodatkowej stymulacji ani akcesoriów.

I najważniejsze – spięty mięsień wcale nie musi być silnym mięśniem, a wręcz przeciwnie. Podnoszenie ciężarów pochwą nie ma nic wspólnego z funkcjonalnym podejściem do treningu i jest po prostu… zbędne. W następnym tekście związanym z tą tematyką napiszę o tym, jak należy prawidłowo ćwiczyć mięśnie dna miednicy oraz jak je prawidłowo rozluźniać.

 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23836411

 

1 thought on “Vaginal weightlifting w kontekście wzmacniania mięśni dna miednicy

  1. Wow! Te artykuł to jakiś przełom w tym co można znaleźć w sieci o mięśniach dna miednicy.
    Czy jest sens zatem używać coraz cięższych kulek waginalnych, i w ogóle ich używać, skoro męczą te mięśnie, a może jakoś umiejętnie znaleźć dla nich miejsce w planie treningowym?
    Czy jest możliwe, aby ćwiczeniami rozbudować te mięśnie? By zniwelować luz w pochwie. Czy planujesz jakiś wpis z ćwiczeniami czy nawet z rozpiską treningów?
    Z niecierpliwością czekam na dalsze wpisy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *