Waist trainer – gorset treningowy rozpięty… na czynniki pierwsze

Tak jak dziennikarki gazet przeglądają Pudelka, ja robię research na anglojęzycznych portalach fitnessowych kierowanych dla kobiet. Podczas jednej z takich „prasówek” dobre kilka miesięcy temu natknęłam się na waist trainery, tak chętnie rozsławiane na Instagramie przez siostry Kardashian.

źródło: pinterest
źródło: pinterest

Cieszy mnie, że sylwetka klepsydry wraca do mody, bo okazuje się, że choć raz będę modna bez zbędnych inwestycji i wyrzeczeń 😉 Mamy marzec 2016, na „statku” ze Stanów dolatuje do nas waist trainer. Widzę go na Natalii Gacka (którą swoją drogą bardzo lubię i to jej sylwetka dawno temu za czasów jej startów juniorskich tak bardzo zainspirowała mnie do ciężarów!) i myślę sobie – zaczyna się! Nie byłam zdziwiona, gdy na głównej stronie Faktów TVN dostrzegłam fragment nagrania z telewizji śniadaniowej poświęcony gorsetom treningowym.

Zamiast zajmować się krytyką materiału TVN powiem tylko tyle – największą antyreklamą jakiegokolwiek produktu jest podpieranie jego wartości faktem, iż „noszą go gwiazdy na Instagramie”!

Aby w pełni nakreślić problem zacznę od wyjaśnienia w kilku słowach tego, jak zbudowany jest oraz jak funkcjonuje gorset mięśniowy.

„Core” to mięśnie rdzenia odpowiedzialne za stabilność ogólną naszego ciała. Są położone głęboko i odpowiadają nie tylko za utrzymanie prawidłowej postury ciała w pozycji stojącej, ale również podczas siedzenia oraz w ruchu. Tworzą cylindryczny układ ograniczony przez przeponę, mięśnie dnia miednicy, mięsień wielodzielny i mięsień poprzeczny brzucha i muszą działać w sposób skoordynowany i zrównoważony, wraz z mięśniami pośladkowymi i prostownikiem grzbietu. Tylko wtedy zapewniona jest pełna stabilizacja i bezpieczeństwo codziennego (nie tylko sportowego) ruchu.

źródło: girlsgonestrong.com
źródło: girlsgonestrong.com

Koordynowanie pracy przepony (oddech) z pracą mięśni dna miednicy oraz świadomość ruchu są bardzo ważne i powinny stanowić podstawę treningu każdego rodzaju, nie tylko podnoszenia ciężarów, ale i lżejszych aktywności, wliczając w to codzienne prace domowe i spontaniczny wysiłek, podczas którego tracimy „świadomość” ruchu jak np. noszenie zakupów czy wchodzenie po schodach.

System ten działa na zasadzie tłoczni. Podczas wdechu klatka piersiowa rozciąga się, płuca wypełniają się, żebra kierują się ku górze, przepona spina się, rozluźniają się natomiast mięśnie dna miednicy. Podczas wydechu natomiast klatka spina się, przepona rozluźnia, żebra opadają, a mięśnie dna miednicy stanowią podporę dla układu.

Znamy już niezbędne minimum budowy mięśni rdzenia, czas więc na poruszenie kolejnej, bardzo istotnej kwestii, którą jest…

Rozmieszczenie narządów w jamie brzusznej

W okolicach ciała określanych jako „core” czy „mięśnie głębokie”, w jamie brzusznej, znajdują się organy wewnętrzne różnej wielkości – jelita, wątroba, żołądek, pęcherz moczowy i macica. Ich rozmieszczenie zależy od pozycji, w jakiej się znajdujemy, mogą też zmniejszać bądź zwiększać swoje rozmiary co wpływa na ich wzajemne położenie (w pewnym sensie jest ono dynamiczne), jednak ich „zakres ruchu” ogranicza miednica i żebra (te chronią również położone wyżej płuca). Reagują również na wdech i wydech – podczas wdechu, gdy płuca wypełniają się, organy obniżają swoje położenie względem nich, podczas wydechu natomiast – podnoszą się ku górze ciała.

źródło: pl.123rf.com
źródło: pl.123rf.com

Wiesz już, że dla pełnej stabilności ciała niezbędna jest komunikacja między mięśniami rdzenia, wiesz też, że w ich okolicach, w jamie brzusznej, znajdują się narządy wewnętrzne. A teraz wyobraź sobie, że ten cylindryczny układ, o którym mówimy, to tubka z pastą do zębów. Tubka ma ścianki – te ścianki to przepona, mięsień poprzeczny, wielodzielny oraz mięsień poprzeczny brzucha, które muszą być skoordynowane ze sobą. Tubka jest wypełniona treścią – pastą. Ta pasta to narządy wewnętrzne.

Ściśnij teraz tubkę w środku, z całej siły. Co się stanie?

Część pasty zostanie wyciśnięta ku górze, część ku dołowi. Zwiększy się ciśnienie wywierane przez pastę na szczyt i dno tubki. Tak samo zachowają się organy wewnętrzne. Nawet jeśli zmiana ich położenia nie będzie ogromnie znacząca (mówię o współrzędnych przemieszczenia), w ich działaniach zajdzie negatywna zmiana ponieważ nowy układ nie będzie układem funkcjonalnym w kontekście komfortu ich pracy! Gorset, ściskając talię w pół, zwiększy ciśnienie w jamie brzusznej kierując je na mięśnie dna miednicy  i ku górze – na przeponę.

Untitled design

Na czym polega noszenie gorsetu?

W celu podkreślenia talii oraz zmniejszenia jej rozmiarów rozpoczyna się noszenie gorsetu stopniowo wydłużając czas. Brzmi rozsądnie – na początku zakładamy waist trainer na dwie do trzech godzin dziennie. Producenci zwracają uwagę na fakt, że jest to dość uciążliwe i niezbyt komfortowe, ale z czasem ciało przyzwyczaja się do ucisku i można wydłużyć czas zbawiennej dla obwodu pasa terapii. Celem jest nosić gorset przez 10 godzin dziennie 6 dni w tygodniu w celu utrzymania trwałych efektów (efektów w postaci zmian anatomicznych). Dodatkowe benefity oferuje nam…

Noszenie waist trainera podczas sesji treningowych

Zgodnie z obietnicą zawartą w materiale TVN, gorset ma nam zapewnić stabilizację (finansową? poproszę jeden :D), nasilić spalanie tłuszczu oraz usuwanie toksyn wraz z potem. Podobno konstrukcja fiszbin pozwala na ruch (gorset – ludzki pan!) i seksowny wygląd podczas treningu. Waist trainer jest więc cudem wśród pasów treningowych – nie dość, że pełni funkcję pasa neoprenowego to jeszcze zapobiega kontuzjom zupełnie jak pas do podnoszenia ciężarów! Jakie jest moje zdanie?

  • waist trainer to nie pas treningowy

Pasy treningowe używane w treningu kulturystycznym i ciężarowym mają zupełnie inną budowę i zupełnie inne przeznaczenie. Wykonane ze skóry, są twarde i zakłada się je na wysokości odcinka lędźwiowego jedynie podczas wykonywania ostatnich powtórzeń w ciężkich seriach. Celem noszenia pasa treningowego jest zwiększenie tłoczni brzusznej, która przy wymagających, maksymalnych powtórzeniach niezbędna jest dla stabilności kręgosłupa i bezpieczeństwa mięśni rdzenia. Pas treningowy nie opina całego brzucha, nie wywiera stałego ucisku na narządy wewnętrzne, nie zaburza oddychania. Po prostu aby spełniał swoją funkcję, zakłada się go w momentach, gdy jest potrzebny. Jak coś, co ma formę gorsetu ma w jakikolwiek sposób pozwolić na wykonanie ruchu, który wymaga zabezpieczenia równego z funkcją skórzanego pasa do ciężarów?

  • waist trainer nie spala tłuszczu miejscowo, nie nasila spalania kalorii!

Gdyby potliwość była wprost proporcjonalna do spalonego tłuszczu, nikt nie chodziłby na siłownię, a Europejczycy z cieplejszych stron kontynentu byliby o wiele szczuplejsi niż Skandynawowie. Spalanie tkanki tłuszczowej to skomplikowany proces zachodzący na poziomie komórkowym, zachodzący w dodatku w specyficznych okolicznościach. Wypocona na treningu woda wróci wraz z pierwszymi płynami, które wypijesz.

  • waist trainer nie nasila usuwania toksyn z organizmu!

To prawda, że wraz z potem usuwane są toksyny. To ważny mechanizm, jednak nie jedyny. Za „detoks” odpowiedzialna jest głównie wątroba jak również nerki a „toksyny” usuwane są nie tylko z potem, ale też z oddechem, moczem i kałem. Waist trainer utrudnia efektywną pracę narządów wewnętrznych, a co za tym idzie – zaburza naturalne procesy „detoksu” zmieniając ich położenie! Pranie takiego gorsetu może być z kolei kłopotliwe, a przy takich zaniedbaniach może stać się siedliskiem bakterii.

Wady gorsetu treningowego?

  • waist trainer zmienia położenie narządów wewnętrznych, co utrudnia ich prawidłowe funkcjonowanie

Zamiast promować szczupłą sylwetkę działa przeciwko nam. Utrudnia prawidłowe trawienie poprzez wywieranie ucisku na jelita. Naturalne jest, że zwiększają one swoją objętość podczas gdy znajduje się w nich treść pokarmowa. Wykonują również ruchy robaczkowe, które gorset utrudnia! W konsekwencji, zamiast płaskiego brzucha, będzie on wzdęty od zaparć, pojawi się uporczywe odbijanie, zgaga i gazy. Zaburzone jest również wchłanianie składników odżywczych z jedzenia z uwagi na ucisk i zmianę położenia organów za nie odpowiedzialnych.

  • waist trainer utrudnia oddychanie!

Nacisk na żebra powoduje nacisk na płuca, które nie do końca wypełniają się powietrzem. Oddech staje się płytki, co w konsekwencji prowadzi do niedotlenienia mózgu i komórek ciała. Mogą pojawić się bóle głowy oraz omdlenia, zaburzenia koncentracji i skrócenie czasu reakcji.

  • waist trainer utrudnia jedzenie!

Coś, co dla niektórych może być zaletą, jest ogromną wadą. Na pewno istnieją inne sposoby na kontrolę jedzenia niż skazywanie się na… cielesny dyskomfort i budowanie złej relacji z jedzeniem poprzez utożsamianie go z bólem.

  • waist trainer może nasilać popuszczanie moczu, wypadanie macicy oraz zaburza stabilność układu mięśni rdzenia!

Wywierając ciśnienie na mięśnie dna miednicy u kobiet w okresie połogu może wystąpić lub nasilić się popuszczanie moczu oraz wypadanie macicy i pochwy (przy odpowiednich predyspozycjach). Zaburza również stabilność mięśni rdzenia poprzez zmianę rozkładu ciśnienia na jego ściany co może prowadzić chociażby do bólu w odcinku lędźwiowym.

Faktem jest, że waist trainer może zmniejszyć obwód talii. Faktem jest jednak to, że zmniejszając obwód talii, zmienia położenie żeber oraz narządów wewnętrznych w jamie brzusznej. Myślę, że to jest najlepsza antyreklama tego produktu.

Jak inaczej mogę zmniejszyć obwód talii?

Jak widać, nie da się tego zrobić bez ingerencji w anatomię. Poza ogólną redukcją tkanki tłuszczowej (w końcu zmniejszy też obwód talii) możesz natomiast poprawić proporcje sylwetki pracując nad szerokością barków oraz pleców. Przy szerszej obręczy barkowej talia zawsze będzie wyglądać na mniejszą. O odpowiednim ubiorze nie wspominam, bo to oczywiste 🙂

Jak reklamowany jest gorset treningowy?

Co prawda nigdy nie pracowałam w reklamie, siedzę jednak w branży fitness i mam czujne oko. Ładne kilka lat temu, zanim dokładniej wgryzłam się w temat, również do mnie trafiały hasła wykorzystujące słowa-klucze takie jak:

„wyszczupla”, „wysmukla”, „wydłuża”, „odchudza”, „modeluje”, „detoks”, „nasila spalanie tłuszczu”, „usuwa toksyny”, „przyspiesza metabolizm”, „podkreśla talię”

Każda z nas chce być drobna, smukła, eteryczna i wiotka w talii. Każda z nas chce być szczupła i jednocześnie jak najmniej robić w tym celu. Nie da się jednak tego zrobić bez ruszenia dupy, chociaż gdy wpadnie mi w oko coś godnego uwagi, nie omieszkam o tym napisać 🙂

Nie testowałam gorsetów osobiście.

M.

Źródła:

https://www.girlsgonestrong.com/waist-trainers/

https://www.girlsgonestrong.com/ask-ann-core-training/

http://www.girlsgonestrong.com/ask-ann-why-do-i-pee-when-i-work-out/

https://www.t-nation.com/training/do-you-really-need-a-lifting-belt

 

Najnowsze wpisy

Kategorie

Okuniewska Marta Opublikowane przez:

komentarzy 5

  1. Karo
    11 marca 2016
    Odpowiedz

    Uwielbiam czytać Twoje teksty, nawet te, które mnie osobiście nie dotyczą. Wielki plus za profesjonalne podejście do tematu, zamieszczanie źródeł i bazowanie na wiedzy naukowej. Myślę, że takie uświadamianie społeczeństwa co do panujących trendów jest obecne bardzo potrzebne. Dobrze mieć w internecie kogoś, kto trzeźwym okiem spojrzy na szaleństwa świata fitnessu 🙂

  2. Magda
    11 marca 2016
    Odpowiedz

    Jak zwykle jasno, przystepnie i przede wszystkim duzo wiedzy, konkretne argumenty. Podoba mi sie, ze podajesz zrodla, z ktorych czerpiesz wiedze, bo niestety tego czesto brakuje we wpisach dotyczacych zdrowia, zywienia i sportu. Czlowiek czyta na jednym blogu jedz gluten na drugim jedz tylko jaglana, wlacza tv a tam trabia o nowych cudownych dietach garstkowo-pudelkowych, detoxas warzywno-owocowych, a jako argument dzialania mowia ze gwiazda XXX stosuje. Skoro wiazda stosuje to musi byc to zdrowe, skuteczne i wyjatkowe bo jak wiadomo gwiazdy swoim nazwiskiem tylko wartosciowe produkty firmuja 😉

  3. Amanda
    11 marca 2016
    Odpowiedz

    Mam gorset i potwierdzam – ciężko się w tym oddycha, ciężko zjeść coś konkretnego, ciężko wejść po schodach, przez przyciśniętą przeponę…bałabym się w tym wyjść na trening. A zaznaczę, że zakładam dobrej jakości gorset na stalowych fiszbinach – okazyjnie. 🙂 Także fakt, nie zdążyłam się przyzwyczaić i chyba nie ma do czego. 🙂

  4. Anastazja
    8 marca 2017
    Odpowiedz

    Nazywaniem tych pasów gorsetami to zbrodnia. Gorsety modelują talię, a to jest kawałek plastiku. Co do bredni o przesuwanych narządach, spłyceniu oddechu, popuszczania moczu – GŁUPOTY. Noszę gorsety już od dłuższego czasu, nic takiego nie miało miejsca. Ba – bywa, że mam nawet do 20 cm redukcji w talii, bo podoba mi się mocna redukcja i NIGDY nie miałam z tym problemów. Dzisiejsze gorsety nie robią krzywdy, proszę nie siać propagandy. 😉 A pasy… bardzo dużo kosztujący kawałek materiału, który nie robi nic. I NA PEWNO nie zmniejszy talii. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *